Pękające szkła smartfonów Samsung – finał sprawy

Moja sprawa ze smartfonem Samsung doczekała się końca. Co ważne, zadowalającego mnie 🙂

Ale po kolei… W dwóch poprzednich tekstach o pękających szkłach, które można poczytać tu i tu, opisałem swój przypadek, a także zebrałem podobne. Dziękuję wszystkim za odzew, myślę, że miał ważne znaczenie w sprawie. Nie bez znaczenia były dwie akcje na Wykop.pl, linki tu i tu.

Po moim drugim tekście i przesłaniu wszystkich przypadków jeszcze raz do Samsunga, odezwała się do mnie Pani Kierownik serwisu na Polskę oferując wysłanie kuriera po smartfon i sprawdzenie urządzenia w centralnym serwsie. Oczywiście z oferty skorzystałem.

Galaxy S4

Po kilku dniach odebrałem telefon z informacją, iż moje urządzenie posiada uszkodzenie mechaniczne, ale… nie nosi śladów upadku i w związku z tym Samsung Polska niedopłatnie wymieni mi ekran, a uszkodzony prześle producentowi do ekspertyzy. Tutaj należy dodać, że Pani Kierownik zaufała mi, za co należy się szacunek, jednocześnie przyznając, że upadku nie można wykluczyć, ale nic na niego nie wskazuje. Prawda, można przyjąć taką wersję wydarzeń, jednak można też zaufać klientowi, co Pani Kierownik uczyniła. Jedyne zastrzeżenie jakie mam to to, że sprawa ciągnie się od początku marca, czyli ponad dwa miesiące.

Efekt jest taki, że mam sprawny smartfon, a Wy drodzy czytelnicy być może otwartą drogę do reklamowania swoich urządzeń w centralnym serwisie. Jeszcze raz dziękuję Wam za zaangażowanie i życzę powodzenia w reklamowaniu sprzętu w centrali Samsung Polska. Razem można więcej jak się okazuje.

Cheers!

51 myśli w temacie “Pękające szkła smartfonów Samsung – finał sprawy

  1. Pisałam niedawno tutaj, przerażona pęknięciem tylnego szkła w s6edge po 4 dniachw zasadzie nawet nie użytkowania, tylko posiadania telefonu. Tak więc sklep w którym kupiłam telefon nie zechciał go przyjąć, serwis (podobno autoryzowany) zaproponował wymianę za pieniążki a BOK Samsung kazało mi napisać e-mail. Po moim emailu dostałam wiadomość, aby wysłać telefon do Regenersis, a oni zbadają sprawę. Po kilku dniach na serwisie sprawdziłam status naprawy i moim oczom ukazał się komunikat, że “Telefon został zakwalifikowany do naprawy odpłatnej. Zostanie wystawiony kosztorys”, co nieźle mnie zdenerwowało i utwierdziło mnie w przekonaniu,że chociażbym miała kolejne pół roku wysyłać telefon od serwisu do serwisu- będę się kłócić. Po kilku dniach natomiast, zadzwonił kurier, że ma dla mnie telefon. Z racji mojej nieobecności w domu odebrała go znajoma. Po powrocie do domu odebrałam paczkę, otworzyłam i moim oczom ukazał się cud. Szyba została wymieniona! Na protokole z naprawy napisali, że części były poluzowane, tak więc jak widać nie wszystko stracone. 🙂 Pozdrawiam

Dodaj komentarz