Chełmianom, ale nie tylko, polecam stronę:
A szczególnie to:
Stare, piękne czasy. Boisko przy szkole podstawowej nr 6. Spędziłem tam pół swojego życia, wychodząc na nie zaraz po lekcjach i wracając wieczorem. Grało się w nogę, jedno podanie, kosza, cokolwiek. Liczyło się kopanie piłki z kumplami!
Przykro patrzeć jak “szóstka” wygląda dzisiaj. Kiedy sobie ją przypomnę, to była to najlepsza szkoła na świecie. Dwa boiska do kopania i dwa do kozłowania. Supersprawa dla kogoś, dla kogo piłka była wszystkim, no może prawie wszystkim. Tak, to były czasy napjów w woreczkach, gumy Donald i Turbo, butów Relax i jogurtu o jednym smaku, pod warunkiem, że wstało się we wtorek o 5 rano, żeby się załapać na kilka sztuk.
Podobno w “szóstce” idą zmiany na lepsze, oby!





Pamiętam jeszcze spodnie Piramidy były ohydne ale były i zawodowy sklep Lombard którego neon do tej pory wisi :]
czad 10